21.08.2020
To potwierdzone – koty kochają informatyków!
Julia Dzierżak
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Czy wiesz, dlaczego? Po przeczytaniu będziesz chciał się przebranżowić! Ale, ale… jest jedna rzecz, która bardzo mocno dzieli.
fot. Shutterstock
Koty kochają informatyków! Nie wierzysz? Dowody są jednoznaczne i nie ma co z nimi dyskutować. Oto 4 powody, dla których koty kochają „człowieków” wykonujących ten zawód.
1. Koty kochają informatyków, bo mogą oni pracować z domu
To oczywiste, że bliskość opiekuna jest dla mruczka bardzo ważna, a przede wszystkim… wygodna! Obecność człowieka w domu to prawdziwy skarb – może otworzyć drzwi na balkon, napełnić miskę świeżą saszetką czy od ręki wyczyścić kuwetkę. Żyć, nie umierać! Ma to też swoje minusy – gdy kota nie ma, myszy harcują, a gdy nie ma człowieka, imprezują koty (naprawdę umieją się bawić – sprawdź TUTAJ). Jednak coś za coś. Obecność całodobowego serwisu w zamian za nieco mniej swobody nie jest chyba ceną zbyt wygórowaną… Pod tym względem informatycy są perfekcyjnymi opiekunami!
2. Ich praca przyjemnie mruczy i daje ciepełko
Dobrze, kiedy zespół, w którym pracujesz, ma świetny kontakt. Człowiek, kot i dobry komputer to prawdziwy dream team. Człowiek kocha kota – to jasne, człowiek lubi swój komputer, bo dobrze się sprawuje. Kot ma człowieka, więc jest zadowolony i kocha komputer, bo po pierwsze mają o czym pomruczeć, a po drugie komputer daje przyjemne ciepełko i mnożna się na nim wylegiwać. No dobrze, to po co w tym zespole człowiek? Jaką gra rolę? Niebagatelną! Przecież ktoś musi komputer włączać i wyłączać.
Mimo to pamiętaj, że kot używa komputera lepiej niż człowiek. Czemu? Sprawdź sam TUTAJ – pękniesz ze śmiechu!
3. Informatyk to najlepszy leżak
Chyba każdy kociarz doskonale wie, że gdy kot wybierze sobie właśnie ciebie na leżankę, należy zrobić wszystko, by zapewnić mu wygodne spanie. Niekwestionowanymi mistrzami w tej kategorii są wszyscy ojcowie, którzy „wcale nie chcieli mieć kota”! Na pewno znacie ich z memów:
Wracając do głównego wątku: jaki jest najważniejszy warunek udanej kociej drzemki? Nieruchome łóżko! Któż sprawdziłby się w tej roli lepiej niż siedzący cały dzień przed komputerem, w domu, opiekun-informatyk? Taki człowiek to skarb, bo jest gwarancją co najmniej ośmiogodzinnego leżanka na kolankach od poniedziałku do piątku! Nawet jeśli w trakcie pracy robi sobie przerwę i wstaje po kawę, to nie szkodzi. W kuchni stoi przecież również miseczka, prawda? Chyba wiecie, że wszystkie drogi w domu prowadzą do puszki?
4. Podzielają miłość do szybko znikających punkcików
Jak kot widzi pracę informatyka? Płaskie (lub mniej płaskie) pudełko z dużym światełkiem i milionami punkcików, które mrugają, przemieszczają się, znikają, a na ich miejsce wskakują nowe. Gdy spojrzysz na ekran w ten sposób, szybko zrozumiesz, dlaczego koty kochają informatyków. Ich praca jest po prostu kinem akcji, które można oglądać z wygodnej pozycji leżącej.
Inna rzecz – można przecież pochodzić sobie po klawiaturze! Który kot tego nie kocha? Intrygujący dźwięk i przyjemne przesuwanie się kwadratowych punkcików pod łapkami… To lepsze niż joga!
A co ich dzieli? Nie będziesz zaskoczony…
Cóż… Jest jedna rzecz, którą mruczkom może być ciężko zaakceptować. Mimo że koty kochają informatyków, to pewien element ich pracy – bardzo bliski element – może kocich towarzyszy odrzucać lub w najlepszym wypadku oburzać. Już wiesz, o czym mowa?
Przejdź dalej, by sprawdzić, czy masz rację!
Oczywiście o tym, że bliskim współpracownikiem każdego informatyka, nawet jeśli tworzy zgraną ekipę ze swoim komputerem i kotem, jest – dum, dum duuum – MYSZ! Kto to widział, żeby porządny kot współpracował z myszką?! A w tej sytuacji musi dzielić z nią swojego człowieka, o zgrozo! Informatycy mają jednak świetny sposób, by obejść ten problem tak, że ich mruczki nawet nie wyczują cienia problemu. Po prostu nazywają mysz kursorem. Pssst, nie mówcie tego swoim kotom!
Poniżej przygotowaliśmy dla was galerię zdjęć kotów w kooperacji z ludźmi i ich komputerami. Miłego oglądania!
O taaak, ciepełko, ciepełko i więcej ciepełka… Mrrrr…
Człowiek, kiedy wracasz do pracy? Czekam w naszym biurze.
Jeszcze jedno kocie życie i wejdziemy na kolejny level!
No co? Aaaa… Zasłaniam? O jak mi przykro.
Przyłapany na gorącym uczynku!
Dobra, człowiek, sprawa jest poważna. Z raportu tego czegoś wynika, że nie stać nas na psa, ale jednorazowy wydatek na drapak z masażerem i dystrybutorem kiełbaski jest w naszym zasięgu. Zrobiłem dokładne obliczenia.
Yyy, przepraszam, ale czy możesz się posunąć? Nie jesteś tu sam!
Albo ja, albo Fejsbuki. Twój wybór.
Zobacz powiązane artykuły
02.04.2025
Dlaczego kot za mną chodzi?
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Idziesz do kuchni, a za tobą kot. Idziesz do łazienki, a za tobą kot. Gdziekolwiek byś się nie udał i czegokolwiek byś nie zrobił, towarzyszy ci twój ukochany mruczek. Dlaczego kot za mną podąża? Co takiego się za tym kryje? Okazuje się, że jest co najmniej kilka powodów, dla których kot ciągle za tobą chodzi!
undefined
14.03.2025
Olejki eteryczne szkodliwe dla kotów
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Często korzystamy z nich na co dzień w domu, nie mając świadomości, że w niektórych wariantach mogą być toksyczne dla naszych kotów. Które olejki eteryczne szkodzą kotom i nie powinny być używane przy zwierzaku?
undefined
12.03.2025
5 zachowań, które złoszczą twojego kota
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Niewykluczone, że regularnie grasz na nerwach swojemu mruczkowi i… nawet o tym nie wiesz. Sprawdź, co denerwuje kota i... po prostu tego nie rób!
undefined